Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
73 posty 8 komentarzy

Niecodziennik

Robert Winnicki - Wszechpolak - katolik - działacz społeczny

10 kwietnia nie dla nas

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie pamiętam czasów, w których my, narodowcy, mielibyśmy łatwo, więc zamiast narzekać i analizować siłę obcych narracji, budujmy swoją własną.

Największy paradoks obchodów rocznicy katastrofy: środowiska, które najbardziej oburzają się, że nie było nas 10 kwietnia pod pałacem prezydenckim, to jednocześnie zazwyczaj ci sami ludzie, którzy robią wszystko, żebyśmy się tam nie znaleźli. Smoleńska centroprawica zniechęca do udziału młode pokolenie narodowo i niepodległościowo nastawionych Polaków, urządzając partyjny spektakl.

Kwestia smoleńska ogniskuje debatę publiczną i staje się źródłem identyfikacji ideowych, a także postaw i wyborów politycznych. Dlatego trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie – jakie stanowisko narodowcy powinni zajmować (i czy w ogóle powinni zajmować, bo dla niektórych nie jest to wcale takie oczywiste) odnośnie tej tragedii?

Po pierwsze – nie unikać i nie bagatelizować tematu.W katastrofie zginął prezydent RP, dowództwo Sił Zbrojnych, wiele najważniejszych osób w państwie, w tym autentycznie zasłużonych dla sprawy narodowej, jak choćby prezes IPN Janusz Kurtyka, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK Czesław Cywiński, biskup polowy WP Tadeusz Płoski, czy ludzie niestrudzenie działający na rzecz pamięci o Katyniu. Choćby z tego powodu, sprawa jest niezwykle ważna. Nie wolno jej lekceważyć czy broń Boże szydzić, na wzór palikotowej hołoty.

Po drugie – zdecydowanie piętnować postawę rządu Tuska. Podejście polskich władz, a konkretnie gabinetu Tuska, ale i Bronisława Komorowskiego, począwszy od przygotowania wizyty delegacji polskiej 10 kwietnia 2010 r., poprzez zachowanie bezpośrednio po niej, a na skandalicznie prowadzonym „śledztwie” skończywszy, oceniać należy z najwyższą surowością. Skrajny serwilizm platformerskich notabli wobec Moskwy jest upokarzający dla naszego narodu i państwa niezależnie od tego, co sądzimy o zbijaniu przez PiS kapitału politycznego na tej sprawie. Ale nie chodzi tylko o kwestie prestiżowe – notoryczne, ostentacyjne lekceważenie, z jakim polski rząd pozwala się traktować Rosji, jest jednym (obok relacji na linii Warszawa – Bruksela i Warszawa – Waszyngton) z jaskrawych świadectw faktu, że Polska po prostu nie jest niepodległym państwem.

Po trzecie – nie dać się wpisać w żadną z dwóch dominujących narracji. Nie po drodze nam ani z propagandą rządową, ani z pisowską. O tej pierwszej zbyt wiele pisać nie ma potrzeby – służy usprawiedliwieniu klientelizmu, serwilizmu i zdrady stanu, jakiej dopuścił/dopuszcza się tuskowa ekipa. Warto przyjrzeć się bliżej natomiast narracji, jaką snuje największa opozycyjna partia i związane z nią środowiska. Trzeba rozróżnić i omówić kilka jej poziomów:

a) Bardzo istotnym zagadnieniem są żądania przeprowadzenia transparentnego śledztwa, zachowywania przez polskie władze podmiotowego stanowiska wobec Moskwy, wreszcie – pociągnięcia do odpowiedzialności osób, które przyczyniły się do katastrofy. Z tego punktu widzenia pochwalić można nawet działalność macierewiczowskiej komisji. Nie mam pojęcia jaka jest wiarygodność ekspertów, którzy dla niej pracują, ani czy materiały, jakimi dysponują, pozwalają im na przedstawianie wyników badań, którym można zaufać. Mam co do tego wątpliwości, ponieważ zasadnicza część materiału dowodowego cały czas znajduje się w Rosji. Jednak sam fakt, że ktoś prowadzi taką działalność, jest pożądany – rośnie nacisk na powołanie niezależnej, międzynarodowej komisji, której prace nie budziłyby tak wielkich wątpliwości jak „śledztwa” MAKu czy komisji min. Millera.

b) Kolejna sprawa to pamięć o ofiarach. I tu pojawiają się pierwsze problemy. „Pamięć o Smoleńsku”, czy „kwestia smoleńska” w ogóle, standardowo łączy się ze swoistym „uświęceniem” zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Kreowana jest jego legenda jako wybitnego męża stanu, jedynego sprawiedliwego po roku 89 itd. My, narodowcy, zdecydowanie się pod taką oceną Lecha Kaczyńskiego nie podpisujemy. Dlaczego? – pisałem o tym już w artykule „Moja opinia o Lechu Kaczyńskim” .

Przypomnę tylko najważniejsze kwestie, fundamentalne dla naszego postrzegania tej postaci:
- wstrzymanie ekshumacji w Jedwabnem (która obnażyłaby dobitnie kłamstwa J.T.Grossa) – jako min. sprawiedliwości
- negatywne stanowisko wobec uwłaszczenia mieszkańców Warszawy (jako prezydent stolicy)
- „położenie” lustracji (L.Kaczyński zablokował pełne otwarcie archiwów [ustawę już uchwaloną!], które jako jedyne mogło/może być skuteczną formą lustracji; w dzisiejszej syt. prawnej „Bolek” może twierdzić, że Bolkiem nie był i sąd mu to żyruje; takich przypadków jest wiele, a zawdzięczamy to, niestety, głównie L.Kaczyńskiemu)
- torpedowanie (niestety skuteczne) wprowadzenia zapisów o pełnej konstytucyjnej ochronie życia poczętego na przełomie 2006/2007 [przy tej okazji naprawdę zastanawia mnie, jak katolicy, obnoszący się ze swoją postawą pro-life, mogą wręcz "szerzyć kult" zmarłej pary prezydenckiej jeśli wiadomo, że zarówno Lech, jak i Maria Kaczyńska mieli w tej sprawie bardzo jasne stanowisko, zdecydowanie sprzeczne z nauką Kościoła]
- podpisanie Traktatu Lizbońskiego (odrzucam argumentację p.t. „tak wielka była przecież presja” – była, i co z tego? – polską racją stanu było presję przetrzymać i nie podpisywać; gdybyśmy kilka lat temu zostali „hamulcowym” UE, to Tusk by nas dziś nie mógł wrabiać w Pakt Fiskalny, Sikorski prosić Niemców o możliwość złożenia hołdu lennego, a Jarosław Kaczyński postulować utworzenia armii dla „supermocarstwa europejskiego”)
- brak stanowczej obrony Polaków prześladowanych na Litwie i brak reakcji na antypolskie ekscesy na Ukrainie - nie tylko złe, ale i bardzo nieskuteczne działanie; władze litewskie realizowały (i realizują) swoją antypolską (zarówno w wymiarze państwowym, jak i gdy chodzi o mniejszość polską na Litwie) politykę, zupełnie pomijając bardzo ugodową postawę prezydenta i pisowskiego rządu; to samo działo się na Ukrainie, dodatkowo, obóz bezkrytycznie wspierany przez L.Kaczyńskiego, skompromitował się i stracił władzę

Niewątpliwie jego prezydentura pozytywnie odznaczyła się na tle Jaruzelskiego, Kwaśniewskiego, Wałęsy i Komorowskiego, ale doprawdy – ciężko w takim towarzystwie nie wypaść dobrze. Lech Kaczyński swoimi działaniami niestety wpisywał Polskę w projekt federalnego państwa europejskiego i utrwalał naszą zależność od Waszyngtonu (m.in. popierając zupełnie niepotrzebny nam udział w irackich i afgańskich wojnach), za którą nie idą żadne wymierne korzyści dla naszego państwa.

Ze względu na powyższe dla nas, narodowców, Lech Kaczyński, choć mający na swoim koncie również pewne zasługi, jest jednym z reprezentantów Polski okrągłostołowej.Jest dla nas jednym z wielu polityków demoliberalnego systemu, nikt więc nie może wymagać, żebyśmy jego pamięć otaczali kultem i bezkrytycznie podchodzili do oceny jego prezydentury. Wspomniany kult jest zaś integralnym elementem obchodów rocznicy katastrofy.

c) Retoryka partyjna na smoleńskiej rocznicy. Uczestnictwo w obchodach 10 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu zarówno w tym, jak i w ubiegłym roku oznaczało, że de facto przychodziło się na wiec partyjny Jarosława Kaczyńskiego i PiSu. Dobrze ujął to w ubiegłym tygodniu, z pozycji odmiennych niż nasze, Robert Mazurek (wcale nie narodowiec – centroprawicowy, bynajmniej nie pro-platformerski dziennikarz):

„[...]Moją żałobę postanowił politycznie zagospodarować Jarosław Kaczyński [...] miała to być rocznica śmierci, nie wiec [...] myślcie sobie co chcecie, a nawet wyrażajcie to sobie, jak chcecie, ale na Boga, nie tego dnia, nie w tym miejscu! Dlaczego? Bo, zrozumcie, na żałobnym spotkaniu nie śpiewa się „Sto lat”! Bo zginął Lech, skąd więc skandowanie „Jarosław, Jarosław! „?”

Podzielam niesmak Mazurka z powodu urządzania wiecu na wspomnieniowo-żałobnej rocznicy. Ale nie tylko to jest istotne – najzwyczajniej w świecie nie chcę uczestniczyć w spektaklu, którego głównego aktora, Jarosława Kaczyńskiego, oceniam jako polityka demoliberalnej centroprawicy; ani narodowego, ani katolickiego, ani konsekwentnie niepodległościowego. Jako polityka, który uwiódł narodowo-katolicko-niepodległościowy elektorat, choć nigdy nie przestał być „żoliborskim liberałem o radykalnym sposobie ekspresji”. I nie chodzi jedynie o niejasne stanowisko J. Kaczyńskiego w sprawach bioetycznych w latach 90-tych, sugerowanie, że Radio Maryja jest na pasku rosyjskich służb, czy o popieranie akcesji do UE w 2003 r.

Chodzi też o sprawy dużo świeższe, jak głosowanie za Traktatem Lizbońskim, opór wobec zapisów o konstytucyjnej ochronie życia czy choćby w ubiegłym roku – „olanie” sprawy in vitro (głosowanie można było wygrać, gdyby posłowie PiSu stawili się w komplecie, ale widać władzom partii, potrafiącej żelazną ręką trzymać swój klub, nie zależało na tym) czy popieranie budowy armii „europejskiego supermocarstwa” (Forum w Krynicy, wypowiedź z września 2011 r.)

Czy była możliwość uczcić 10 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu pamięć ofiar katastrofy i nie wpisać się w narrację gloryfikującą Lecha i wspierającą bieżącą politykę partyjną Jarosława? W moim przekonaniu nie.Największy paradoks obchodów rocznicy: środowiska, które najbardziej oburzają się, że nie było nas 10 kwietnia pod pałacem prezydenckim, to jednocześnie zazwyczaj ci sami ludzie, którzy robią wszystko, żebyśmy się tam nie znaleźli. Smoleńska centroprawica zniechęca do udziału młode pokolenie narodowo i niepodległościowo nastawionych Polaków, urządzając partyjny spektakl.

d) Ostatni, choć wcale nie najmniej ważny aspekt sprawy – typ patriotyzmu, jaki kształtuje się w środowisku „smoleńskim”.

Miałem okazję ostatnio uczestniczyć w spotkaniu z Wojciechem Wenclem – poetą, którym, obok J.M. Rymkiewicza, „mówi i oddycha” pisowska, smoleńska centroprawica. Jaki rodzaj twórczości prezentuje Wencel? Przytoczmy końcówkę wiersza, który napisał w dzień katastrofy – dobrze oddaje klimat jego patriotycznej twórczości:

„a im bardziej bezsensowny twój zgon się wydaje
tym gorętsze składaj dzięki że jesteś Polakiem

naród tylko ten zwycięża razem ze swym Bogiem
który pocałunkiem śmierci ma znaczoną głowę”

Proszę zwrócić uwagę – „bezsensowny zgon” jako miara polskości, cierpienie jako cnota narodowa, śmierć jako zwycięstwo. Absolutnie nie można przyrównywać życia i śmierci narodu do życia i śmierci Chrystusa (jeśli komuś przychodzi to do głowy), bo to po pierwsze bluźnierstwo, a po drugie pomieszanie porządku nadprzyrodzonego i ziemskiego – to tak, jakby mówić o poezji za pomocą wzorów matematycznych.

Twórczość Wencla w obszarze Polska-historia-patriotyzm to, brutalnie rzecz ujmując, stos trupów. Epatowanie cierpieniem i tragedią. Na moje pytanie, dlaczego nie pisze nic o polskich zwycięstwach, sukcesach, o potędze, dlaczego nie pisze „ku pokrzepieniu serc”, poeta odpowiedział, że chce mówić Polakom o poświęceniu. Nie chce podawać patriotyzmu „lekkiego, łatwego i przyjemnego”, „patriotyzmu ciepłej wody w kranie”.

Oczywiście, to wszystko prawda – tożsamość narodu należy budować na etosie heroicznym, a nie etosie drobnego kombinatora-egoisty. Ale etos heroiczny, a zespolenie pojęć patriotyzm-trauma-cierpienie-śmierć to dwie skrajnie odmienne postawy! Być gotowym na poświęcenie życia, ze śmiercią włącznie, w imię Ojczyzny i Narodu, a postrzegać patriotyzm jako coś, co nieustannie „musi boleć”, co wymaga nieustannego rozdrapywania, przeżywania, wzruszania się, płaczu – to się ma do siebie zupełnie nijak!

Wojciech Wencel krzywi się na próby przybliżenia patriotyzmu młodemu pokoleniu za pomocą atrakcyjnych form. Jego postrzeganie i doświadczanie uczuć narodowych sprowadza się de facto do przeżywania jednej wielkiej traumy. Groźnej o tyle, że ową traumę próbuje zaszczepić narodowi. Zdaje się nie rozumieć, że takim podejściem wykopuje rów pomiędzy patriotyzmem a młodym pokoleniem; stawiając je przed wyborem – albo będziecie nic nie wartymi, godnymi pogardy kosmopolitami, cieszącymi się życiem, albo wejdziecie w świat narodowej traumy – będziecie cierpieć i to będzie stanowiło o waszym patriotyzmie.

Tak naprawdę Wojciech Wencel stara się powiedzieć Polakom to, co wyartykułował ponad 20 lat temu Donald Tusk – „polskość to nienormalność”, z polskością żyć normalnie nie można, bo przeznaczeniem Polski (przeznaczeniem polskim) jest cierpieć.

Z psychiką narodu jest podobnie jak z psychiką ludzką – jeśli nasze myśli będą nieustannie krążyć wokół przeżytych cierpień, doznanych krzywd, jeśli będziemy pielęgnować w sobie rolę ofiary – to tą ofiarą już zawsze będziemy. Naród, który czci przede wszystkim bohaterów, zwycięstwa, który szczyci się swoją odwagą (ale nie „bezsensowną śmiercią” – jeśli śmierć jest „bez sensu”, to nie świadczy o odwadze, tylko o głupocie) jest narodem, który ŻYJE, pragnie życia i rozwoju. Psychika i postawa wiecznej ofiary skazuje z kolei na rolę wiecznej ofiary.

Promowanie takiej postawy jest niezwykle szkodliwe, a w warstwie najbardziej osobistej jest ona dla mnie po prostu niemęska. Poeta mówił o swoim „nawróceniu patriotycznym” 10.04.2010 r. Nie wiem czy padły takie słowa, ale z jego wypowiedzi wynikało, że „Smoleńsk zmienił wszystko”. Przedtem żył ot tak sobie, a po katastrofie całe dwa dni nie jadł, nie spał – to nim wstrząsnęło. Osobiście nie wyobrażam sobie Polaka, który mógłby obok tej tragedii przejść obojętnie – przeżyliśmy to bardzo mocno chyba – albo prawie – wszyscy. Ale moje wrażenie jest takie, że Wencel i jemu podobni wymagają od wszystkich dookoła, by 10 kwietnia czcili jako dzień absolutnie wyjątkowy również w wymiarze osobistym. Co jest rzecz jasna absurdem i sprowadzeniem patriotyzmu do jakiejś ogólnej nadwrażliwości. Rozumiem, że poeta ma prawo być wrażliwym, ale niech swoją łzawą wizję patriotyzmu nie przenosi na wszystkich dookoła.

Zdecydowanie sprzeciwiam się wyznaczaniu patriotyzmu „od smoleńskiej miary”. W 2010 r. miałem za sobą 10 lat działalności narodowo-patriotycznej, bo zacząłem się udzielać przed ukończeniem 15 lat. Przez tą dekadę, po dziś dzień i jeśli Bóg da, do końca życia, nie potrzebowałem i nie będę potrzebował żadnych dodatkowych wstrząsów by działać, przeznaczając całkowicie społecznie tysiące godzin wysiłku i wyrzeczeń na rzecz „sprawy narodowej”. Rozumiem, że katastrofa mogła w wielu ludziach wywołać patriotyczny odruch. I przyznam szczerze – nie do końca ufam patriotyzmowi opartemu wyłącznie na sentymentalnych przeżyciach. Bo jeśli to są wyłącznie uczucia, a nie twarda, życiowa postawa, jeśli przyjdą inne, równie silne wstrząsy, tylko o przeciwnym, antypatriotycznym wektorze, to co stanie się wtedy ze wszystkimi „wzruszonymi” i „przeżywającymi”?

Wiem, że brzmi to bardzo zimno i ostro, ale trzeba takie pytania stawiać, bo siły Ojczyzny, z całym szacunkiem dla rodzin zmarłych, nie zbuduje się niestety na symbolicznych „wdowich łzach”. Te łzy są potrzebne, ale jako wspomnienie właśnie, a nie fundament siły i życia Narodu. Pamięć o ofiarach musi być równoważona, a nawet przeważona dążeniem do wielkości, do optymistycznego i twórczego organizowania i rozwijania mocy tkwiącej w Polakach.

Podsumowując – co narodowcy powinni robić w sprawie Smoleńska:

- Smoleńsk to temat ważny i nie należy go bagatelizować
- trzeba jednoznacznie piętnować zachowanie rządu przed, a zwłaszcza po, katastrofie
- nie dać się wpisać w propagandową machinę – ani platformerską, ani pisowską
- popierać działania zmierzające do jak najpełniejszego wyjaśnienia wszystkich okoliczności i przyczyn katastrofy
- nie uczestniczyć i nie zgadzać się na budowanie kultu Lecha Kaczyńskiego
- nie popierać partyjnego zagospodarowania tematu smoleńskiego przez Jarosława Kaczyńskiego i PiS
- zdecydowanie zwalczać neomesjanizm i patriotyzm „cierpienia” promowany przez sporą część centroprawicy

Powie ktoś – to wszystko niełatwe w sytuacji silnego, dwubiegunowego podziału na platformerską i pisowską narrację. Odpowiem, że nie pamiętam czasów, w których my, narodowcy, mielibyśmy łatwo, więc zamiast narzekać i analizować siłę obcych narracji, budujmy swoją własną.

KOMENTARZE

  • Po raz pierwszy (?) cześc narodowców dała się złapać
    na co ?
    właśnie na narrację, że są dwa "narracyjne" bieguny PiS i PO

    Pod Pałacem, na myszy, w marszach uczestniczył wielu Polaków z różnych opcji.
  • przejrzałem pobieżnie
    Przyznaje uczciwie- przejrzałem pobieżnie, za długie by czytać, starczyło zerknąć na codrugie pogrubione zdanie i taka refleksja mnie nachodzi...

    Jaki jest sens/cel tej publikacji ?

    Czy jest to jakiś 'podręcznik dla idiotów', którzy żyją tylko tym co im w TV zaserwują? Czy Wy macie ludzi za idiotów, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie i potrzebują instrukcji ? Czy też może poprzez pryzmat stosunku odnośnie tragedii zamierzacie dzielić ludzi na lepszych/gorszych ?

    Bo zupełnie nie rozumiem, co mają na celu stwierdzenia takie jak:
    "jakie stanowisko narodowcy powinni zajmować (i czy w ogóle powinni zajmować, bo dla niektórych nie jest to wcale takie oczywiste) odnośnie tej tragedii?"

    bo brzmi ono jak wyjęte z jakiegoś podręcznika do tresury(jak również kilka kolejnych zdań przewodnich akapitów)

    więc pytam: Quo vadis?
  • @Sytro 18:16:27
    idiota ma to do siebie, że nie czyta treści, które komentuje

    z dedykacją
    dla Sytro

    RW
  • Czy 21 kwietnia będziecie na manifestacji w
    obronie wolnych mediów?Chciałbym pogadać,będę w Warszawie na tej demonstracji.Będę z kamerą.
  • Polacy mieli jedną piękną cechę:
    zawsze potrafili się konsolidować w obliczu zagrożenia bytu narodu.
    Co więc się stało, że tak się nie dzieje teraz?
    Że partyjna ocena śp. Prezydenta, ocena niektórych jego zachowań i poglądów przecież, potrafi skłonić patriotycznie ukierunkowane ugrupowanie do nieuczestniczenia w manifestacji, która de facto miała stanowić protest przeciwko poddańczej polityce rządu wobec wschodniego sąsiada.
    Bo przecież byle jak prowadzone śledztwo w wyjaśnieniu tej strasznej tragedii jest znakiem takiej polityki.
    Czy to takie ważne, kto te rocznicowe obchody organizował?
    Przekaz był jasny:
    Żądanie uczciwego wyjaśnienia przyczyn tej tragedii - po to zebrali się tam Polacy.
    Bo tych 96 tragicznie zmarłych czeka na prawdę.
  • @autor
    A ja popieram Pana zdanie. Trudno klęczeć przed wizerunkiem człowieka, z którego poglądami się nie zgadzamy i którego pomnika nie chcemy brązowić. A być tam i się krzywić - po prostu nie wypada. Ściskam prawicę.
  • @Sytro 18:16:27
    "Czy Wy macie ludzi za idiotów, którzy nie potrafią myśleć samodzielnie i potrzebują instrukcji ?"

    A ty nie masz ludzi za idiotów? Idź do warzywniaka/markietu/centrum handlowego i posłuchaj rozmów.

    Ja uważam że to bardzo potrzebne bo większość ludzi to idiocii i potrzebują prowadzenia na smyczy jak pieski i lepiej żeby tresowało ich MW, a nie GW albo TVN(co się zdarza najczęściej).
  • Smoleńsk jest istotny, ale Ich kłamstwa sięgają znacznie znacznie znacznie dalej...
    By dogłębniej zobaczyć kto jest po tej złej stronie, polecam artykuł, który przeleciał bez większego echa przez NE. Tym złym nie chodzi wcale o kasę czy władzę polityczną.

    http://dobrodziej.nowyekran.pl/post/59110,prawda-jesli-chcesz-ja-poznac-musisz-zobaczyc-wszystkie-jej-warstwy
  • *****
    Czytając artykuły pana Winnickiego, mam wrażenie, że czytam sam siebie...
  • @Dobrodziej 20:18:53
    Synagoga szatana ma wlasne cele i nie jest to pieniadz (on tylko sluzy do), nie jest to wladza polityczna (ona slyzy tylko do)...

    Czym jest zatem 'synagoga szatana'-imperium kalmstwa? Co chce osiagnac?

    Tyle tu 'madrych', a czy znacie odpowiedz na te pytania?

    A czy wiecie, ze jest tylu 'glupich', ktorzy znaja odpowiedz?'
  • @Łażący Łazarz 20:28:35
    Dlaczego Czerwińska?
    Bo nie za mądra jest, mówiąc oględnie, woda sodowa do główki uderzyła, a kombinacja tych dwóch rzeczy daje taki efekt.
    Nie zmienia to jednak faktu, że tych 96 tragicznie zmarłych Polaków czeka na prawdę o ich śmierci i tylko konsolidując siły możemy osiągnąć cel.
    A GP, to nie tylko Sakiewicz, czy Czerwińska - to także, a może przede wszystkim aktywne kluby GP w całej Polsce.
  • to nie nowina
    Smutne ale PIS nie toleruje innych organizacji na prawo a czasem przeszkadza .
    Zresztą sam radzę trzymać się od pisu z daleka współpracować ale z dystansem
    Zresztą jak ktoś ma poglądy Romana Dmowskiego dwa razy trzymał by dystans od nich.
  • @Łażący Łazarz 21:31:56
    No dobrze.
    Wróćmy więc do treści tej notki.
    Autor pisze, że narodowcy nie poszli, bo im organizatorzy nie pasowali, a poza tym mają obiekcje do rozłożenia akcentów (że za mało o 94 osobach, za dużo o śp. Prezydencie i małżonce, że PiS sobie z tego wiec zrobił... itp.
    Więc nie poszli.
    I co osiągnęli tym sposobem?
    Ano uspokoili rządzących trochę, że środowiska prawicowe są rozbite i w związku z tym niegroźne.
    O to chodziło?
    O to, aby katastrofa nie została wyjaśniona jak najdłużej?
    Bo to się niestety łączy.
    Jak długo ta mafia będzie u koryta, to Polegli będą czekać na prawdę.
    A w pojedynkę, Łazarzu, to co możesz osiągnąć?
  • bzdury
    Na początku byłem zaciekawiony, potem rozmieszony: stylem i pisarstwem w rodzaju " My narodowcy", potem zażenowany gdy jakiś nie wiadomo kto przemawia co "powinniśmy" robić, potem rozśmieszyło mnie, że w sprawie tragedii smoleńskiej My narodowcy"w opozycji do PiS ' mamy robić to samo i tak samo jak PiS... W końcu wyszło że My narodowcy mamy nie lubić śp. Lecha Kaczyńskiego i nie dostrzegać jego ewidentnych zasług. (Wymieniać by trzeba długo) mamy wytykać mu jedynie błędy i walczyć z jego rzekomym mitem i legendą tak jak by to było coś złego. A potem to już się znudziłem i przestałem czytać... bo żeby mieć coś do powiedzenia trzeba być kimś nawet nie od razu takim jak Lech Kaczyński ale kimś - kimkolwiek nie gallem anonimem bez biografii, dokonań, czegokolwiek za co można by go cenić: książek, celnych artykułów, ripost... A może być kimś kogo by się ceniło za odwagę, bohaterstwo itd. Ale nie ! Ś.P tragicznie zmarłego Prezydenta RP krytykuje pośmiertnie jakiś ponury koleś od Giertycha... Tego co teraz zdaje się z Radkiem SIkorskim się przyjaźni... To rzeczywiście wzór do naśladowania? Panie Winnicki a tak między nami: Coś Pan w życiu dokonał? Chętnie posłucham, poczytam...
  • @Myszka and Miki 22:17:47
    No tak... bo my młodzi nie mamy nic do powiedzenia?? Bo jak dorasta się po 89', nie było się w Solidarności, albo KC PZPR i nie daj Boże jest się zafascynowanym ideą narodową, przeklętą po 45' - jest się nikim????
    Szacunek dla osób odmiennych iście w atmosferze "smoleńskiej sekty" ...

    smutne jak ta katastrofa, która mogła zjednoczyć podzieliła naród, smutne to jak ta sprawa jest politycznie rozgrywana przez obóz rządzący i PiS....

    żal mi tych ludzi rozemocjonowanych, otłumanionych złością i gniewem umiejętnie podsycanym przez "prawicowe elity", którym zaufali, z transparentami z szubienicami i okrzykiem Jarosław, Jarosław!! Był już kiedyś podobny tłum... co skandował - Barabasz, Barabasz i też nie wiedział do końca co robi...
  • @Łażący Łazarz 22:29:42
    Niech przyjdą na LAS SMOLEŃSKI - jesteśmy niezależni.
  • @Łażący Łazarz 22:38:36
    No i co, na Marszu Niepodległości sami narodowcy byli ? Byli tez zwykli ludzie, nie związani z narodowcami,nie patrzący kto gdzie przemawia - liczyło się HASŁO! Skąd wziął się taki tłum?
    A Kaczyński nie pomógł po ? Kto zorganizował konferencję prasową specjalnie dla Zawiszy ?
    O co właściwie chodzi, o HASŁO czy o dopchanie się do sceny z własnym transparentem ?

    Rozumiem, że jest pewnego rodzaju niezręczność, jeśli przemawia prezes PIS, a ktoś go nie popiera, ale prezes w ciagu całego dnia przemawiał przez chwilę- na ten czas można było transparent NE zwinąć, albo całkiem sobie pójść.Wiadomo było, o której będzie przemawiał. Albo przyjść jako osoba prywatna i wyjść w odpowiednim momencie.
    Chodzi o to, żeby się wspierać frekwencyjnie na prawicy. Wszystkim przecież zależy, żeby tłum ich przerażał. Czasy trudne a nasza głowa państwa coraz większe głupoty opowiada.
  • @Łażący Łazarz 22:38:36
    A poza tym jako twórca KATA i szef portalu masz obowiązek reagować na ofensywę medialną pt- nie dopuszczac PISu do mediów z ich teoriami, przemilczać pracę zespołu i przemilczać temat katastrofy. Dochodzi do tego, że Wielowiejska ma pretensje do dziennikarzy, że zapraszaja Kaczyńskiego,że pozwalają Kaczyńskiemu mówić o zamachu, nie przerywają. Wszystkie media prawicowe powinny teraz stać w jednym szeregu, bo jeśli przed Kaczyńskim zamkną media , to przed Oparą też.
  • Te dziesiątki tysięcy ludzi
    nie przychodzą tam dla Kaczyńskiego, przychodzą manifestować i upominać się za prawdą, za Polską.
  • @Prezydent RzBiK 23:27:37
    Szanowny prezydencie, balony były WIELKIE !.W tym tłumie robiły ogromne wrażenie.
    Dziękuję za Las Smoleński:)
  • @ autor
    Bardzo partyjna ta "narodowość".

    Ja kilkakrotnie uczestniczyłem w Lesie Smoleńskim. Tam wyczytywane są nazwiska wszystkich ofiar, po każdym pada słowo pamiętamy,

    Przyczepiane są do balonów kartki z nazwiskami wszystkich ofiar.
    Ja jaskiniowy antykomuch, pochodzący na dodatek z Jeleniej Góry, po nazwisku Szmajdzińskiego mówiłem pamiętamy i byłem z tego dumny. Nigdy bym nie przypuszczał, że do tego dojdzie kiedykolwiek.

    Sam uważam się za narodowca, bo kategoria narodu jest dla mnie podstawową. Natomiast niewiele wspólnego czuję z pańskim do tematu podejściem. Taki Mazurek 2.
  • @grazss 19:51:19
    Prawda to jedno a robienie ludzi w bambuko to drugie. I w tym jest problem.
  • Proszę zostawić nas w spokoju
    Oczywiście są pewne wspólne wartości sprawy które powinniśmy walczyć razem ale jak się słyszy np co oni tu robią lub niechęć oraz robienie z uroczystości kampanii wyborczej to wybaczcie.
    Pomijam to że inaczej patrzymy na PIS a nie którzy są w opozycji jak i ja.

    Narodowcy nie pójdą na wiec obcej im ideowo (choć bliskiej w wartosciach) partii bo maja swoje sprawy i swoje wiece. Poszliby na demonstrację rocznicową ogólnonarodową. Ale taka ona nie jest. PiS i GP miało wiec rocznicowy.

    Łażący Łazarz

    Dokładnie Pan ujął sedno sprawy dodam że oni często atakują zwalczają ludzi na prawo.
    Marsz Kosowo jest Serbskie

    http://www.youtube.com/watch?v=xPzbECbfTms&feature=related
  • Samce dwa
    Na zdjęciu widzimy samca alfa jak ściska rękę samca(?) T.

    Samiec alfa patrzy się spokojnym, władczym, wyrozumiałym, pewnym wzrokiem na samca(?) T..

    Samiec(?) T. z pokorą przynależną słudze, niewolnikowi, człowiekiwi z niskich sfer lub niżyn społecznych ze strachem podaje swoją dłoń nie mając odwagi spojrzeć w oczy samcowi alfa.

    Pan i władca spotkał się ze swoim sługą parobkiem, popychadłem i człowiekiem od mokrej roboty*...


    *Mokra robota:
    Ilość zejść ze skutkiem śmiertelny za kadencji samca(?) T. jest porażająca.
  • Pan Winnicki robi trochę z igły widły...
    OK, narodowcy nie zorganizowali się i nie poszli jako organizm na obchody II rocznicy Smoleńska, ale założę się, że wielu z nich tam było.

    Trudno ocenić ilu Polaków w całej Polsce uświęciło rocznicę ale na pewno były to miliony, nieważne czy byli na marszach czy w inny sposób uhonorowali poległych 10.04.2010. I większość z nich miało gdzieś, że PiS nie lubi intruzów, że Czerwińska gada "to nasza impreza", że Lech Kaczyński miał lub nie miał zasług itd. Zginęło 96 Polaków, w Rosji, o krok od Katynia i dla tych milionów głównie to się liczyło 10 kwietnia 2012. Jakieś posądzenia o gloryfikację itd. to teoretyzowanie, potrzebne czy nie - nie będę osądzać bo po co mi niezdrowe wnioski...

    Mnie wyszło, że p.Winnicki się... usprawiedliwia, bo przecież tylko winni się tłumaczą.
    Pozdrawiam.
  • papa szalom
    Nie widzę powodu bym oprócz modlitwy i mszy upamiętniającą Ofiary uczestniczył w tym wiecu
    Pisowcy nas też nie lubią wyzywają mamy inne wizje polityki zagranicznej Irak Afganistan
    USA Gdyby ten wiec wyglądał inaczej to pewnie bym był.Gramy na innych melodiach co do polityki
    oczywiście o wpólne wartości powinniśmy walczyć razem
    http://www.youtube.com/watch?v=dECGSZF8t74&feature=fvst
    Nasza jest inna na końcu jest instrukcja jak narody europy maja postepować z waszymi komisarzami unijnymi

    http://www.youtube.com/watch?v=gWAFT9-VOxw
  • Mądry tekst p. Winnickiego
    jak też rzeczowa i dokładna analiza bieżącej sytuacji,
    Szczęść Boże Wszystkim Narodowcom
  • @Łażący Łazarz 22:29:42
    "Narodowcy nie pójdą na wiec obcej im ideowo (choć bliskiej w wartosciach) partii bo maja swoje sprawy i swoje wiece."
    -----
    I to jest właśnie nieszczęście prawicy.
    Własne pomysły są ważniejsze niż wspólny cel.
    Korwin chociaż potrafił się od czasu do czasu "wyłamać", gdy "zamykał oczy i zatykał uszy"....
  • @grazss 11:17:04
    i o to właśnie chodzi, że my narodowcy nie jesteśmy żadną polską prawicą i do niej nie pretendujemy.. bo polska prawica jaka jest każdy widzi - PiS wraz ze swoimi klonami doskonale ją obrazuje..
  • @whynot 20:08:16
    z braku czasu lubię czytać krótkie i zwięzłe teksty, dlatego też dziękuję za pana/pani wpis.
    Dodam jeszcze że nawet moja babcia słuchająca Radio Maryja stwierdziła że Tadeusz Rydzyk musi się czegoś obawiać ze strony J. Kaczyńskiego ponieważ chociaż przed tragedią Smoleńską Maria Kaczyńska była nazywana czarownicą z sabatu czarownic tu nagle po tragedii jest przedstawiana jako święta Maryja
  • @azmi 20:18:22
    bo akurat ludzie z warzywniaka tu zaglądają...

    ich dalej będzie tresować GW albo TVN, bo to jedyne, ich zdaniem, wiarygodne medium...
  • @Robert Winnicki 18:46:02
    Treść nie ma tu nic do rzeczy- chodzi o formę, a ta po przeczytaniu kilku pierwszych akapitów jest na tyle odrzucająca, iż traci się ochotę czytać resztę, stąd też i mój powyższy wpis.
  • @Myszka and Miki 22:17:47
    o dokonaniach świętego Kaczyńskiego :
    -podpisanie traktatu lizbońskiego
    -czynny udział w rehabilitacji wielkiej loży masońskiej w Polsce
    -aktywna promocja wojenek syjonistycznych w Iraku i Afganistanie "to jest nasza wojna"
    -będąc informowany o grabieży finansów Polski {FOZZ}jako ministrem sprawiedliwości zaniechał wszelkich działań
    czy potrzeba więcej zasług aby być uznanym za świętego przez wrogów Polski?
  • @Bania 17:21:30
    Co się certolisz - zamiast robić z siebie papugę powiedz wprost, że był kanalia i już.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930